Niewykluczone, że wartość szkód, jakie wyrządziła seria nawałnic, burz i gradobić na terenie gminy Działoszyce może przekroczyć 5 milionów złotych. Rolnicy ponieśli szkody w uprawach i zabudowaniach. Dewastacji uległo także wiele dróg dojazdowych do pól uprawnych.
- Na terenie sołectw dotkniętych szkodami pracuje komisja szacująca straty. Podliczamy wartość zniszczonego dobytku, w tym szkód w uprawach. Remontujemy też drogi. W rejonie Woli Knyszyńskiej, Wolicy, Stępocic, Dziewięczyc bardzo dużo pracy w naprawę dróg włożyły ekipy Powiatowego Zarządu Dróg z Pińczowa.
Własnymi siłami naprawiamy drogi lokalne. Ciężarówki dowożą tłuczeń, równiarki wyrównują wyrwy, a tam, gdzie jest to konieczne - jak na przykład w okolicach Dzierążni - pracują koparki i inny sprzęt. Przy szosie wojewódzkiej Pińczów - Działoszyce ekipy Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Zarządu Dróg udrażniają rowy odpływowe zamulone w czasie spływu nadmiaru wód. Zapewniam, że wkrótce wszystkie lokalne drogi dojazdowe do pól będą naprawione tak, aby rolnicy mogli zebrać plony - mówi burmistrz Działoszyc Zdzisław Leks.

W wielu dolinach na terenie tej gminy nadal spotkać można jeziorka powstałe w czasie serii ulewnych deszczów, jakie na przełomie czerwca i lipca przechodziły w tym regionie. Szkody w uprawach widać w wielu miejscach. W innych gminach Ponidzia także pracują komisje szacujące szkody po ulewach i gradobiciach.
 
MIO, Echo Dnia